sobota, 13 kwietnia 2019

PODSUMOWANIE MARCA /2019


Marzec to miesiąc, kiedy z całego serca wyczekuję tej pięknej wiosny, zapachu rodzących się roślin, zapachu koszonej trawy, tak bardzo tego potrzebuje po przesileniu zimowym, że wiem, że marzec to już krótka droga do mojej ulubionej pory roku jaką jest wiosna. Ten miesiąc zleciał bardzo szybko, a co się ciekawego się wydarzyło...


  • Pierwszy raz mój syn występował na dużej scenie w centrum kultury, to występ ze swoją grupą przedszkolną z okazji Dnia Przedszkola. Dzieci były ubrane na czarno, chłopcy mieli fluorescencyjne krawaty i skarpetki, a dziewczynki spódniczki. Występ był wspaniały, nie obyło się bez łez. Takie momenty uświadamiają mi jak cudownie być rodzicem, te wszystkie trudne pierwsze chwile właśnie teraz bardzo mi wynagradzają, widok wspaniale rozwijającego się dziecka. Jestem szczęściarą.
  • Nie obyło się bez spaceru na działce u mojego dziadka. Zawsze nam brakowało czasu, właściwie zawsze były jakieś wymówki, ale teraz, staram się zawsze wygospodarować czas, aby odwiedzić moich dziadków i zawsze spędzić ten czas z nimi. Spacer był cudowny, tego dnia pogoda nam dopisała, pierwszy powiew wiosny to zdecydowanie ten czas. 
  • Zaczęłam powoli przygotowywać ziemię pod warzywniak, owszem była już wcześniej przygotowana, przekopana, obornik również już dawno nawieziony, musiałam jeszcze trochę oczyścić ziemię, dobrze, że mój mąż mi pomógł, bo zrobił to idealnie. 

  • Pod konic marca przyszła choroba mojego syna. Znowu ! Wiek przedszkolny mnie wykończy, temperatura, którą ledwo zbijałam przez 4 dni, wstrętny, duszący kaszel i katar.  Na szczęście, jak szybko wirus chwycił, tak po 4 dniach odpuścić i po 7 dniach syn poszedł do przedszkola, bo całkowicie wszystko ustąpiło. 
  • Miesiąc marzec to zdecydowanie przełom w piciu smoothie, uwierzcie mi lub nie, ale pokochałam je i nawet dodałam szpinak, pysznie, zdrowo i podsuwam synowi. Coś wspaniałego, nie mogłam się przełamać bardzo długi czas, ale koleżanka z pracy namawiała mnie, abym spróbowała, bo zawsze takie smoothie pije w pracy. Więc się odważyłam, pokochałam i mogę szczerze poleci
     

  • Ten miesiąc zakończyliśmy podróżą do Świętej Wody, wspaniałą rodzinną niedzielą, która dała mi powera na kolejne dni. Ten czas tak nie ubłagalnie leci, że każdy taki wspólny dzień jest dla mnie wszystkim. 
Wasze miesiące równie szybko mijają jak mój ? Życie z dzieckiem to czas, którego już się nie da liczyć, te życie i czas trzeba jak najlepiej przeżyć.

8 komentarzy:

  1. bardzo mi szybko minął marzec :( TO aż nieprzyjemne, jak to tak szybko ucieka ten czas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie mam to samo uczucie - nieprzyjemne, że czas nam tak szybko ucieka.

      Usuń
  2. ja kupiłam sobie blender i miałam fazę na zdrowe koktajle;) a teraz mi to trochę... przeszło xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo jak jest, jest faza na coś i potem trochę przechodzi, ale takie smoothie to dobry pomysł na urozmaicenie diety, nawet już małego dziecka, no i dla nas dorosłych pełna bomba witaminowa.

      Usuń
  3. A ja w marcu miałam swoje okrągłe 30 urodziny... Jak ten czas leci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to STO LAT :) Ja w tym roku będę również obchodzić 30-stkę, ale to jeszcze trochę miesięcy.

      Usuń
  4. Mnie też czas leci, że to szok! A dopiero był Nowy Rok :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, Nowy Rok, potem człowiek tak czeka do Świąt Wielkanocnych, wakacji, kolejnych świąt.

      Usuń